Córki policjanta. Ich tata zginął na służbie. Tata dziewczynek od dziecka marzył, aby zostać policjantem. Był bardzo oddany swojej pracy. Nie widział się w innym miejscu. Po ukończeniu Szkoły Policji w Pile, przez 19 lat pracy związany był z Komisariatem Policji Wrocław Fabryczna. Najpierw w prewencji, później w wydziale dochodzeniowym, następnie dzielnicowy i ostatecznie w wydziale kryminalnym. Na dwa tygodnie przed śmiercią zdał egzaminy oficerskie do Akademii Policji w Szczytnie. To było jego wielkie marzenie – zostać oficerem.
W dniu 1 grudnia 2023 roku pojechał do pracy na nocną zmianę. Tylko tym razem nie skończyło się jak zwykle. W nocy rodzinę obudziło głośne pukanie do drzwi i dzwonek. Policjantka poinformowała, że doszło do wypadku i że ich tata został postrzelony. Okazało, się że nie uda się go uratować.
Był tatą, który zmieniał pieluchy, uczył jeździć na rowerze, zawoził do szkoły. Miał umiejętność oddzielania pracy od domu, pracę i służbę zostawiał za drzwiami. To po nim Lena i Martyna mają twarde charaktery. Był mądry, zabawny i zawsze gotowy do pomocy. Jak czegoś nie umiał zrobić to czytał i zawsze znalazł rozwiązanie. Zostawił po sobie pustkę nie do wypełnienia.
Daniel był funkcjonariuszem zdyscyplinowanym, pracowitym, otwartym na innych ludzi i pomocnym wobec kolegów młodszych służbą.
Pośmiertnie mianowany na stopień podkomisarza Policji oraz odznaczony przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Złotą Odznaką „Zasłużony Policjant”.
Po śmierci taty Lena i Martyna zostały objęte opieką Fundacji Dorastaj z Nami.